Pokłosiem bliskowschodnich wyjazdów badawczych prof. Dzięgla, jak już wspomniałem, było kilkadziesiąt artykułów w czasopismach naukowych w kraju i za granicą. Znakomita ich większość stanowiła plon doświadczeń badawczych w Iraku i dotyczyła Kurdów oraz chrześcijańskich Asyryjczyków. W opracowaniach tych czytelnik znajdzie drobiazgowy opis i analizę najważniejszych aspektów życia mieszkańców Iraku północnego. Społecznościom Kurdystanu irackiego prof. Dzięgiel poświęcił najwięcej uwagi. Jego rozprawę habilitacyjną - Społeczność wiejska współczesnego Kurdystanu irackiego u progu modernizacji, przetłumaczoną na język angielski, wydano w Krakowie w 1981 r. Studium to zyskało roz-głos w diasporze kurdyjskiej na Zachodnie i dzięki zabiegom jej członków przetłumaczono je z kolei na język sorani. Obecnie, jak mi wiadomo, pełni funkcję podręcznika akademickiego na obszarach irackiej autonomii kurdyjskiej. W 1992 r. Profesor wydał w krakowskim wy-dawnictwie „Universitas” książkę Węzeł kurdyjski. Kultura, dzieje, walka o przetrwanie. - pierwsze w Polsce całościowe opracowanie naukowe problemu Kurdów - zarówno na obsza-rach całego Bliskiego Wschodu, jak i w diasporze. Tym samym w Polsce stały się możliwe naukowe studia nad tematyką kurdyjską, które dzisiaj coraz intensywniej rozwijane są przez kilka ośrodków akademickich naszego kraju.
W latach 80. Profesora nadal interesowały przemiany kulturowe społeczności bliskow-schodnich, mimo iż kolejna wojna (irańsko-iracka) na trwałe uniemożliwiła Mu kontynuowa-nie prac terenowych w regionie Kurdystanu. Szczególną uwagę zwracał na procesy formo-wania się nowoczesnych narodów w tej części Azji zachodniej i basenu Morza Śródziemnego, na powstanie etniczno – religijnych wspólnot, które w swojej diasporze nabierają charakteru grup mniejszościowych. Nurtowała go ich kultura – oryginalna, stara i niekiedy tajemnicza, a także występujące współcześnie procesy dynamicznego wzrostu ambicji politycznych tych grup, po latach terroru i arabizacji. Obok Kurdów pasjonował się także mniej znanymi w świecie bliskowschodnimi chrześcijanami. W przypadku chrześcijańskich Asyryjczyków bacznie śledził proces poszukiwania przez nich wspólnej tożsamości. Przykładowo - mit na-rodu asyryjskiego - przynależność do jednej historycznej wspólnoty, zaszczepiony przed laty przez Europejczyków, który jedynie wydaje się symbolizować ruiny starożytnej Niniwy. In-trygowały Go losy bliskowschodnich nestorian i jakobitów na wychodźstwie, w krajach ta-kich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Szwecja, gdzie po latach dezintegracji społecznej i religijnej wywołanej wciągnięciem chrześcijan Wschodu w XX wieku w wir wojen i manipu-lacji politycznych, zaczęła odradzać się ich wspólnota. W tym właśnie celu prof. Dzięgiel pogłębiał interesującą Go problematykę w krajach Zachodniej Europy, gdzie licznie zgroma-dzili się emigranci bliskowschodni, reprezentujący te mniejszości. W latach 1985-86 zetknął się z nimi w RFN i Anglii. Jego dwukrotne staże w Oxfordzie, jak i krótsze wizyty na uniwer-sytetach w Cambridge, Durham, Sztokholmie, Uppsali, Bazylei, Monachium, Kolonii, Gan-dawie, Bergen, Oslo i Lipsku służyły zarówno zbieraniu danych dotyczących interesujących Go zagadnień badawczych, jak też i osobistym kontaktom z przedstawicielami etnologii i antropologii. Zebrane w czasie tych wyjazdów informacje stanowiły cenne uzupełnienie opu-blikowanego w 1992 r. Węzła Kurdyjskiego, równocześnie będąc plonem szeregu artykułów o Kurdach i Asyryjczykach w diasporze.
Problematyka kurdyjska zajmowała prof. Dzięgla do samego końca. Jeszcze dzień przed śmiercią przygotował recenzję pracy zbiorowej Kurdish Culture and Indentity, wydanej w Londynie w prestiżowej School of Oriental and African Studies (1996).
Dla wielu wspomniany powyżej dorobek wystarczyłby na całe życie. W przypadku Profesora stanowi tylko wycinek, najważniejszy – jak się wydaje, ale - dodajmy - nie jedynej dziedziny, którą się interesował. Drugim nurtem Jego zainteresowań naukowych były realia życia codziennego w czasach tzw. realnego socjalizmu. W tym przypadku bodźcem stały się Jego osobiste doświadczenia, w szczególności lata II wojny światowej spędzone we Lwowie (Lwów nie każdemu zdrów,1991), a dalej dorastanie w nowym peerelowskim ładzie (Swoboda na smyczy, 1996). Problematyce kultury dnia codziennego w Polsce powojennej poświęcił dwie książki: wspomnianą autobiograficzną Swobodę … oraz Paradise in a Concrete Cage (1998). Na ten temat zamieszczał też wiele artykułów, zwłaszcza w krakowskim dwumie-sięczniku „Arcana”.
Płaszczyzną badawczą było Jego własne życie w czasach PRL-u. Dotyczyła ona przede wszystkim zjawisk obserwowanych w mikroskali kultury popularnej. Jego opracowania - to trzeźwe, zobiektywizowane relacje z życia człowieka w minionej już epoce. Uogólniając - . zmierzał w nich do zaprezentowania pewnych prawidłowości społeczno – ekonomicznych, generujących kulturowe wzory zachowań Polaków w tym okresie, nie odżegnując się przy tym jednak od osobistych sądów i spostrzeżeń. Może często zbyt osobistych czy surowych, ale za to prawdziwych i szczerych, ukazujących w dobitny sposób reakcje człowieka na ku-riozalny system polityczno – ekonomiczny, w którym przyszło Mu żyć. Profesor, jako jeden z pierwszych, zainicjował etnologiczne studia nad życiem w czasach „demokracji ludowej”. Wagę tego tematu dostrzeżono także poza granicami Polski. Z inspiracji badawczych Profe-sora uruchomiono międzynarodowy program badawczy FOROST, kierowany przez prof. Klausa Rotha z uniwersytetu monachijskiego. Do dzisiejszego dnia program ten funkcjonuje, badając życie codzienne krajów Europy Środkowo-Wschodniej od końca II wojny światowej do wyzwolenia się spod zależności sowieckiego imperium. Prof. Dzięgiel był jego koordyna-torem na obszarze Polski. Plon tych działań stanowił istotny wkład w rozumienie procesów kulturowych zachodzących w minionej epoce. Stanowił też cenne uzupełnienie badań na-ukowych coraz żywiej zajmujących się tym okresem historyków.
Profesor Leszek Dzięgiel pozostawił po sobie znaczącą spuściznę naukową i literacką. Talent i erudycja sprawiły, że studenci długo jeszcze będą wspominać Jego pełne ekspresji wykłady. Mimo długiej i ciężkiej choroby pracował do końca, nie tracąc nic ze swojej intelektualnej kondycji.
W grudniu 2004 r. obroniłem pod Jego kierunkiem na Uniwersytecie Jagiellońskim moją pracę doktorską: Wieś północnosudańska w aspekcie życia codziennego. Zgodził się na to promotorstwo, mimo postępującej choroby i równoczesnej opieki nad wcześniejszą dysertacją doktorską. Zafascynował Go zarówno temat, jak i fakt, że, podobnie jak On pod koniec lat osiemdziesiątych, mogłem swoje badania przeprowadzić w terenie. Niespodziewany splot wydarzeń sprawił, że w 2000 r., a później jeszcze trzykrotnie (w latach 2001, 2003 i 2004) miałem okazję dołączyć do grupy archeologów warszawskich, prowadzących wykopaliska w północnym Sudanie, za III kataraktą Nilu. Stało się to możliwe z uwagi na fakt, iż obok etno-logii ukończyłem również studia archeologiczne. W Sudanie jednak postanowiłem przepro-wadzić badania wyłącznie w aspekcie antropologicznym, zainspirowany monografią Węzeł kurdyjski Profesora. Kwestię finansową rozwiązał mi grant, który dzięki staraniom mojego promotora, przyznany został na ten program badawczy przez Komitet Badań Naukowych. W czasie kolejnych podróży do Sudanu mogłem już w wywiadach kierować się konkretnymi uwagami prof. Dzięgla.
Z napisaniem dysertacji, dzięki bieżącym konsultacjom z promotorem uporałem się w ciągu jednego roku. W swoim mieszkaniu niezwykle sumiennie konsultował ze mną rozdział po rozdziale. Widziałem, jak praca ta wciąga Go coraz bardziej, stanowiąc równocześnie tak potrzebną Mu w przymusowym unieruchomieniu dystrakcję. Pomyślny finał obrony (z wyni-kiem bardzo dobrym), a także szata graficzna pracy – sprawiły Mu wielką radość.
W ciągu tego okresu promotorstwa, wydaje mi się, że bardzo mnie polubił. Intereso-wał się moją przyszłością zawodową, co przejawiło się w wymiernych konkretach. Niewąt-pliwie zawdzięczam Mu start dydaktyczny w kilku instytucjach naukowych. Będąc już termi-nalnie chory, konsultował ze mną przyszłe wykłady. Zawdzięczam Mu też całą literaturę do-tyczącą antropologii kulturowej i kulturoznawstwa w ogólności, jaką mi ofiarował.
Odwiedziłem Go w mieszkaniu na godzinę przed zapadnięciem w śpiączkę, wieczo-rem 18 kwietnia 2005 r. Chciałem usłyszeć co sądzi o moim artykule do Arcanów, napisanym na kanwie powadzonych badań w Afryce. Był przytomny, aczkolwiek mówił już niewyraźnie, choć jeszcze całkiem logicznie. Śmierć nastąpiła w kilkanaście godzin później.
Odszedł człowiek wielkiego formatu, którego ośmielę się nazwać swoim przyjacielem. Postaram się nie zawieść zaufania, jakie we mnie pokładał.
Artykuły publikowane na stronie niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko KCIiD.